niedziela, 29 maja 2016

Powrót i przeprosiny.

Witam, to ja, czyli Lia. Nie wiem co powiedzieć, czuję wstyd, a jednocześnie jakąś nową energię. Jeśli chcecie, przeczytajcie mój post do końca, ponieważ te słowa nie padają przypadkowo.

18 grudnia minionego roku pojawił się ostatni post na blogu, jednocześnie przerwał moją niekrótką karierę i zakończył w połowie serię Kalendarzy Adwentowych.

Stało się tak z pewnych przyczyn, o których mówić nie mogę. Zwyczajnie prawo do bloga zostało mi odebrane i w skrajnej rozpaczy nie pisałam więcej.

Pamiętam, iż przerwałam w środku mojego nowego zapału, tony pomysłów. To mogło spokojnie trwać dalej.

Dzisiaj, 29 maja roku 2016, postanawiam wrócić, gdyż wszystkie kłopoty są już zażegnane i jestem w stanie powstać z popiołów, jakby po trawiącym las pożarze.

Wracam, to już pewne. Chciałabym, aby mój blog znów stał się czymś co kocham. Minęło w końcu sześć miesięcy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz